niedziela, 16 marca 2014

Van den Broeck bez większych obrażeń


Jurgen Van den Broeck uniknął poważnych obrażeń w wypadku do którego doszło podczas Tirreno-Adriatico. Kolarz Lotto Belisol rozbił sobie kolano podczas drugiego etapu. Zaraz po tym incydencie udał się do Herentals w Belgii, aby przejść badania. Na szczęście nie wykazały one żadnych uszkodzeń wewnętrznych.




- Ulga to właściwe słowo – powiedział Van den Broeck. – Po takim upadku jak ten na drugim etapie Tirreno w mojej głowie rodzi się wiele scenariuszy, ze względu na kraksę jaką miałem w ubiegłorocznym Tour de France. Byłem bardzo wystraszony.

Belgijski kolarz wywrócił się na to samo kolano, co w ubiegłorocznym Tour de France. Tamta kontuzja wykluczyła go z rywalizacji na cały sezon. Jednak badania wykazały że tym razem to nic poważnego, Jurgen ma tylko parę siniaków. Kierownictwo ekipy Lotto Belisol odetchnęło z ulgą.

Lekarz zespołu Jan Mathieu stwierdził, że będzie on mógł powrócić do ścigania już w następnym tygodniu. - Nie ma infekcji, Jurgen musi odpocząć kilka dni. W poniedziałek poddamy go kolejnym badaniom. Jeśli wszystko będzie w porządku to wróci do treningów.

On sam ma nadzieję że ten uraz nie wpłynie na jego harmonogram przygotowań. Celem numer jeden w tym sezonie jest Tour de France. W ubiegłych latach notował w tym wyścigu znakomite wyniki. Był 5. w 2010 roku i 4. w 2012 roku. W tym sezonie jego celem jest podium. Przyzwoitą formę chcę też zaprezentować w Ardenach.

- Naprawdę jestem szczęśliwy że to nic poważnego. Jeśli do treningów wrócę w środę to zaległości nie będzie zbyt wiele i będę mógł z podniesioną głową spoglądać ku lipcowemu startu w Wielkiej Pętli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz