Fabian Cancellara nie zaliczy tegorocznego występu w Strade Bianche do swoich największych sukcesów. Nie to jednak budziło w nim najsilniejsze emocje. Jeden z największych kolarzy na świecie przyznał, że występ Michała Kwiatkowskiego zrobił na nim olbrzymie wrażenie.
Kwiatkowski sobie z nami pogrywał. Kiedy go zobaczyłem od razu wiedziałem kto dzisiaj wygra. Zawodnicy wiedzą, który kolarz czuje się danego dnia dobrze. Jechał bardzo lekko a do tego jego zespół był bardzo mocny. Był jedynym, który ruszył za Saganem a do tego zdołał go jeszcze zostawić. Ja i Alejandro Valverde trochę się pogubiliśmy i wróciliśmy akurat w momencie w którym zaatakował Peter. Nie wiem czy to kosztowało mnie wygraną, takie jest kolarstwo. Dzisiaj Strade Bianche wygrał po prostu najlepszy. Wszyscy to widzieliśmy - powiedział Cancellara.
Spartakus był jednym z faworytów sobotniej imprezy. Mimo wszystko, zabrakło mu trochę szczęścia, gdyż niedługo przed atakiem Petera Sagana, zagubił się i stracił na chwilę kontakt z grupą. Było to decydujące, gdyż przegapił najważniejszy odjazd podczas całego wyścigu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz