Przed kolarzami cała seria wiosennych klasyków, które rozpoczną się już niebawem wyścigiem Mediolan - San Remo. Dla zawodników takich jak Fabian Cancellara (Trek) jest to jeden z najważniejszych punktów sezonu i z reguły wtedy łapią wysoką formę. Tak właśnie widzi to Szwajcar.
Zacząłem ten sezon nieco inaczej, ale myślę że dobrze. Kiedy patrzę w tył i myślę co zrobiłem, to jestem z tego zadowolony. Jestem gotowy na rywalizację. Czas kiedy byłem schowany w peletonie albo skupiałem się tylko na pomocy już minął. Od niedzieli rozpoczynają się już wyścigi, które się dla mnie liczą. Przez pięć kolejnych tygodni będą imprezy w których chce wypaść dobrze. Pojawiają się pewne wątpliwości odnośnie do mojej formy, ale muszę być w gazie tylko jeden dzień, a nie dwa lub trzy - mówi popularny Spartakus.
Podczas Tirreno - Adriatico Cancellara obchodził swoje 33 urodziny i z pewnością może być zaliczany do weteranów w peletonie, jako że to jego 14 sezon. Nie ma co mu jednak wypominać wieku, bo jeszcze niejednemu młodzianowi mógłby pokazać plecy. Niestety jego zimowe przygotowania nie przebiegały tak jak powinny. W czasie świąt rozchorował się i przez jakiś czas nie trenował, a z kolei w styczniu zderzył się z samochodem i też na jakiś czas musiał rozstać się z rowerem. To wszystko sprawiło, że nie jest w takiej formie jak rok czy dwa lata temu, ale to wcale nie znaczy że już podczas Mediolan - San Remo nie będziemy oglądać go na czele stawki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz