To już czas! Wyścig ku słońcu oficjalnie się rozpoczął. Oznacza to, że sezon jest już w pełni. Na początek spokojnie, płasko i finisz z grupy. Najlepszy okazał się Nacer Bouhanni (FDJ), który wyprzedził na mecie Johna Degenkolba (Giant-Shimano) oraz Gianniego Meersmana (Omega Pharma).
Co ciekawe, na atak z peletonu i całodniowy odjazd zdecydował się tylko jeden zawodnik, którym był Christophe Laborie (Bretagne-Seche Environment). Dzięki temu zyskał on koszulkę najlepszego górala.
Jeśli chodzi o peleton, cały etap był niezwykle nerwowy. Niestety, kolarze musieli często bliżej spotykać się z asfaltem. Wśród poturbowanych byli m.in. zwycięzca etapu Nacer Bouhanni (FDJ), Vasil Kiryienka (Sky), Mattia Cattaneo i Jose Serpa (Lampre-Merida). Jeszcze później wywrócił się Maxime Monfort (Lotto-Belisol). Jedna z kraks podzieliła także peleton, a w drugiej grupie znaleźli się tacy zawodnicy jak Frank Schleck (Trek), Simon Gerrans (Orica) czy Thomas Voeckler (Europcar).
Ostatecznie o wszystkim zadecydował sprint z głównego peletonu, w którym najlepszy okazał się leżący wcześniej Bouhanni, który wyprzedził Johna Degenkolba (Giant-Shimano) i Gianniego Meersmana (Omega Pharma).
Z Polaków w pierwszej grupie przyjechał tylko Rafał Majka (Tinkoff-Saxo). Sylwester Szmyd (Movistar) i Przemysław Niemiec (Lampre) ponieśli straty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz