Szósty etap Volta a Catalunya padł łupem harcowników. Po udanej akcji zwycięstwo na mecie w Vilanova i la Geltru wywalczył Holender Stef Clement (Belkin Pro Cycling), zaś na dobrym, 5. miejscu metę przekroczył Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice). Liderem klasyfikacji generalnej katalońskiej rywalizacji pozostał Hiszpan Joaquim Rodriguez (Team Katusha).
Rzec by można, że scenariusz 6. etapu Volta a Catalunya był raczej ubogi, choć na szczęście nie oznaczało to dla polskich kibiców nudy. Niedługo po starcie w El Vendrell nastąpiło kilka ataków z peletonu, po których na prowadzeniu uformowała się 9-osobowa ucieczka - dzień jak co dzień. Pośród harcowników obecny był jednak Marek Rutkiewicz z CCC Polsat Polkowice, co od razu wzmogło zainteresowanie etapem polskiej części publiczności zgromadzonej przed telewizorami tudzież monitorami.
Wraz z Rutkiewiczem w odjazd, na 164-kilometorwej trasie wiodącej do Vilanova i la Geltru, zabrali się Pieter Serry (Omega Pharma-QuickStep), Stef Clement (Belkin Pro Cycling), Damien Howson (Orica-GreenEdge), Pierre Rolland (Team Europcar), Jens Voigt (Trek Factory Racing), Antonio Piedra (Caja Rural-Seguros RGA), Rudy Molard (Cofidis) oraz Nico Sijmens (Wanty - Groupe Gobert).
Przewaga grupy "Rutek i spółka" nie osiągnęła żadnego oszałamiającego poziomu - w najlepszym dla niej momencie nieznacznie przekraczała 4 minuty, jednak współpraca w peletonie nie układała się chyba najlepiej i mimo podjętego pościgu akcja nie została skasowana. Harcownicy utrzymywali się na czele do samego końca, docierając do mety przed grupą zasadniczą i między sobą rozgrywając finisz.
Etapowe zwycięstwo, po skutecznym ataku w końcówce, zapisał na swoim koncie Stef Clement, który na kresce pojawił się 3 sekundy przed resztą uciekinierów. Na dobrej, 5. pozycji zmagania zakończył dziś Marek Rutkiewicz, a peleton na kreskę doprowadzony został ze stratą 55 sekund przez Tosha Van Der Sande'a (Lotto Belisol). Liderem wyścigu pozostał Joaquim Rodriguez (Team Katusha).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz