Zwycięstwem Lieuwe Westry (Astana) zakończył się ostatni etap Volta a Catalunya 2014, zaś na dobrym, 4. miejscu zmagania zakończył dziś Maciej Paterski (CCC Polsat Polkowice). Po sukces w całej imprezie sięgnął natomiast Joaquim Rodriguez (Katusha). Hiszpan tym samym powtórzył sukces z 2010 roku, kiedy to również triumfował w generalce wyścigu Dookoła Katalonii.
Ostatniego dnia zmagań w Volta a Catalunya 2014 kolarze musieli zmierzyć się z 120-kilometrowym odcinkiem, którego trasa została wytyczona w Barcelonie i okolicach. Meta dzisiejszego etapu została ulokowana na zjeździe z Montjuic, pod który zawodnicy wspinać się musieli ośmiokrotnie. Są to rodzinne strony właściciela białej koszulki Joaquima Rodrigueza i przy trasie mogliśmy obserwować wielu kibiców popularnego ”Purito”, który musiał tylko dopełnić formalności, by sięgnąć po końcowy triumf. Warto pamiętać, że na Wzgórzu Żydowskim sukcesy odnosili Polacy. Na mistrzostwach świata w 1973 roku sukcesy święcili Ryszard Szurkowski i Stanisław Szozda, a w 2012 roku błysnął Tomasz Marczyński, który ukończył tutaj jeden z etapów Vuelta a Espana na 4. miejscu.
Krótki etap i fakt, iż wczoraj udało się dojechać uciekinierom do mety przed peletonem sprawił, że wielu zawodników od startu próbowało swojego szczęścia dzisiaj, licząc na przychylność liderów. Po kilku kilometrach w końcu udało sformułować się grupę w składzie: Maciej Paterski (CCC Polsat Polkowice), Cedric Pineau (FDJ.fr), Stef Clement (Belkin), Perrig Quemeneur i Thomas Voeckler (obaj Team Europcar), Michel Kreder i Jerome Baugnies (obaj Wanty-Groupe Gobert), Marcus Burghardt (BMC Racing Team), Lieuwe Westra (Astana), Daniele Ratto (Cannondale), Stig Broeckx (Lotto Belisol), Fumiyuki Beppu (Trek Factory Racing) oraz Yoann Bagot (Cofidis).
W peletonie ciężar pracy wzięli na siebie zawodnicy ekipy Katusha, którzy spodziewali się ataków na swojego lidera Joaquima Rodrigueza, ale lejący deszcz ostudził zamiary faworytów. Topniejąca przewaga z biegiem kilometrów sprawiała, że współpraca w trzynastoosobowej grupie zaczęła się sypać. Na trzecim podjeździe pod Montjuic na czoło wysforowała się piątka – Westra, Paterski, Bagot, Burghardt, Voeckler. Po redukcji składu ucieczka zaczęła nabierać przewagi nad grupą zasadniczą, gdzie rządy przejęli zawodnicy zespołu Omega Pharma-Quick Step. Jak się okazało ich praca nie była na darmo, gdyż kilka kilometrów dalej na atak zdecydował się Gianluca Brambilla. Za Włochem pognał Thibaut Pinot (FDJ.fr).
Silne opady deszczu sprawiły, że na trasie było niemałe zamieszanie, ale nas najbardziej interesowało to co działo się na czele wyścigu. 20 kilometrów przed metą od kolegów oderwał się Westra. Holender uważany jest za dobrego czasowca, więc samotna jazda nie stanowiła dla niego problemu i zawodnik to zawodnik Astany jako pierwszy przekroczył białą kreskę. Na drugim miejscu finiszował Marcus Burghardt, który o gumę pokonał Thomasa Voecklera. Na 4. pozycji dzisiejszą rywalizację ukończył Maciej Paterski. Wśród liderów, mimo prób ataków na ostatnich kilometrach ze strony Alberto Contadora, nie zaszły większe zmiany i po drugi sukces w historii startów w Volta a Catalunya sięgnął Joaquin Rodriguez.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz