Jurgen Roelandts już siódmy rok ściga się barwach ekipy Lotto-Belisol. Belgijski zawodnik, który bardzo dobrze spisuje się w wyścigach jednodniowych, wciąż nie przestaje marzyć o wygraniu Flandryjskiej Piękności.
Przez ostatnie dwa lata miałem sporego pecha na trasie Ronde van Vlaanderen. Mam jednak nadzieję, że ta zła passa już się skończy i w tym roku wszystko pójdzie po mojej myśli. Wychowałem się w tych stronach i zawsze marzyłem o triumfie we Flandrii, ale to nie jest łatwe. W 2013 roku stanąłem na podium, więc jeden z celów zrealizowałem, teraz pora zrobić jeszcze jeden krok. Na pewno pomogą mi w tym koledzy. Kluczową rolę podczas Ronde van Vlaanderen będzie odgrywał Tony Gallopin, który potrafi jeździć w tego typu wyścigach - powiedział 29-letni kolarz.
W ubiegłorocznej edycji Roelandts był bardzo blisko realizacji swoich marzeń, ale ostatecznie musiał zadowolić się pozycją na najniższym stopniu podium. Zawodnik Lotto-Belisol pokazał już w tym roku, m.in. w Katarze, że jego forma jest dobra, ale 12. miejsce zajęte podczas wczorajszego E3 Harelbeke z pewnością nie jest szczytem jego możliwości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz