Mimo chęci i wielkich ambicji, Linus Gerdemann nie będzie liderem MTN-Qhuebeka podczas włoskiego Tirreno-Adriatico. Wszystkie plany Niemca pokrzyżowała choroba.
Po powrocie do ścigania po roku przerwy, wydawało się, że najgorsze jest już za Gerdemannem. Tirreno miało być jego powrotem do walki w wyścigach World Tour, jednak biednemu zawsze wiatr w oczy. Tym razem na przeszkodzie stanęła grypa żołądkowa, której nabawił się on podczas ostatniego zgrupowania na Majorce. Miejmy nadzieję, że już niedługo ujrzymy tego solidnego górala w akcji w największych wyścigach na świecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz