Prezentujący podczas Paris-Nice wyśmienitą formę Niemiec John Degenkolb jest pełen spokoju myśląc o zbliżającym się pierwszym z wyścigów docelowych, Mediolan-San Remo. Jeśli uda mu się utrzymać obecną dyspozycję do 23 marca, będzie jednym z głównych faworytów do triumfu w wiosennych mistrzostwach świata.
To dla mnie bardzo ważny okres. Całą zimę pracowałem, żeby być w dobrej formie pomiędzy Mediolan - San Remo a Paryż - Roubaix. Jestem na dobrej drodze żeby pokazać pełnię swoich umiejętności podczas Primavery, to mój główny cel. Chociaż przyznam szczerze, że tak naprawdę dużo ciekawszą imprezą jest Piekło Północy - powiedział sam zainteresowany.
Jak wiadomo, Degenkolb potrafi nie tylko skutecznie zafiniszować, ale także w dobrym tempie wjechać nieduże podjazdy. Dzięki temu, może z powodzeniem myśleć o dobrym miejscu w Primaverze, gdyż takie wzgórza jak Poggio czy Cipressa nie są dla niego wielkim wyzwaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz