Dwa punkty – tyle wynosi przewaga Johna Degenkolba nad drugim w klasyfikacji punktowej Paryż-Nicea 2014 Carlosem Betancurem. Na mecie w Nicei Niemiec nie ukrywał swojej radości z faktu utrzymania przodownictwa w walce o zieloną koszulkę, co w dużej mierze zawdzięcza przytomności umysłu swojego dyrektora sportowego.
Zwycięstwo w klasyfikacji punktowej to wielka nagroda dla mnie i dla całego teamu za ciężką pracę jaką wykonaliśmy na Paryż-Nicea. Podczas pierwszych etapów kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na trasie i mimo, że odniosłem tutaj tylko jedno zwycięstwo etapowe, to wystarczyło by bezpiecznie dowieść koszulkę to Nicei - powiedział szczęśliwy Degenkolb.
Warto nadmienić, iż zwycięstwo w klasyfikacji punktowej Paryż-Nicea jest pierwszym takim sukcesem 25-latka w historii jego startów w wyścigach z cyklu World Tour. Ten sukces nie byłby możliwy gdyby nie przytomność umysły dyrektora sportowego Giant-Shimano, który na 8. etapie nakazał swojemu podopiecznemu zapunktować na lotnej premii w Plan du Var. Niemiec zainkasował tam 3 punkty, które w ostatecznym rozrachunku okazały się bezcenne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz