Choć jest to pewną niespodzianką, po solowej akcji, w pięknym stylu, zwycięstwo w Roma Maxima przypadło Alejandro Valverde. Jest to już szóste zwycięstwo w sezonie doświadczonego Hiszpana.
Ciężka, interwałowa trasa wyścigu mogła sugerować selekcję w peletonie, jednak większość kibiców spodziewało się finiszu z okrojonej grupy. Tak się jednak nie stało.
Na początku, w ucieczkę dnia zabrali się Matthias Brandle (IAM Cycling), Niccolò Bonifazio (Lampre Merida), Daniel Teklehaimanot i Dennis Van Niekerk (obaj MTN Qhubeka), Kiel Reijnen (United Healtcare), Ben Gastauer (AG2R La Mondiale), Thomas Damuseau (Giant-Shimano). Była to jednak klasyczna akcja reklamowa.
Niecałe 40 km przed metą do przodu wyrwał się Alejandro Valverde (Movistar), a za nim podążył Domenico Pozzovivo (AG2R). Dwójka pracowała bardzo zgodnie, dzięki czemu przyjazd na metę przed peletonem był możliwy.
Ostatecznie to Valverde został zwycięzcą, wpadając na metę kilka metrów przed czubem peletonu. Tyle szczęścia nie miał Pozzovivo, który ostatecznie musiał zadowolić się 5 miejscem. Podium dopełnili Davide Apollonio (AG2R) i Sonny Colbrelli (Bardiani).
Na początku, w ucieczkę dnia zabrali się Matthias Brandle (IAM Cycling), Niccolò Bonifazio (Lampre Merida), Daniel Teklehaimanot i Dennis Van Niekerk (obaj MTN Qhubeka), Kiel Reijnen (United Healtcare), Ben Gastauer (AG2R La Mondiale), Thomas Damuseau (Giant-Shimano). Była to jednak klasyczna akcja reklamowa.
Niecałe 40 km przed metą do przodu wyrwał się Alejandro Valverde (Movistar), a za nim podążył Domenico Pozzovivo (AG2R). Dwójka pracowała bardzo zgodnie, dzięki czemu przyjazd na metę przed peletonem był możliwy.
Ostatecznie to Valverde został zwycięzcą, wpadając na metę kilka metrów przed czubem peletonu. Tyle szczęścia nie miał Pozzovivo, który ostatecznie musiał zadowolić się 5 miejscem. Podium dopełnili Davide Apollonio (AG2R) i Sonny Colbrelli (Bardiani).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz