Zwycięstwem Belga Kenny'ego Dehaesa (Lotto Belisol) zakończyła się środowa rywalizacja w 69. edycji Nokere Koerse. Na finiszu wyprzedził on rodaka Toma van Asbroecka (TopSport Vlaanderen-Baloise) i Francuza Nacera Bouhanniego (FDJ.fr).
Belgijski klasyk, jak to belgijski klasyk - oznacza sporo akcji i zmian w sytuacji. Trochę inaczej było jednak podczas tegorocznego Nokere Koerse, które rozegrano w środowe popołudnie na blisko 200-kilometrowej trasie. Przebieg rywalizacji miał spokojniejszy charakter i dzień minął pod znakiem 15-osobowej ucieczki, która wyklarowała się w początkowej fazie zmagań.
Harcownicy kręcili swoje, uzyskując kilkuminutową przewagę nad grupą zasadniczą, która z czasem redukowała stratę i starała się zakończyć akcję w takim momencie, by o końcowe zwycięstwo powalczyli specjaliści od sprintów. Tak też się ostateczne stało.
Końcową rozgrywkę wygrał Belg Kenny Dehaes (Lotto-Belisol), który o szerokość gumy wyprzedził na kresce rodak Toma van Asbroecka (TopSport Vlaanderen-Baloise). Miejsca na podium dopełnił Francuz Nacer Bouhanni (FDJ.fr).
W Nokere Koerse 2014 startowało także kilkoro Polaków - najlepszym z nich był Bartłomiej Matysiak z CCC Polsat Polkowice, który zajął 17. lokatą. Zarówno piątka jego teamowych kolegów - Jarosław Marycz, Jacek Morajko, Adrian Kurek, Tomasz Kiendyś i Grzegorz Stęoniaj - jak również Karol Domagalski z Caja Rural-Seguros RGA, dotarli do mety w peletonie, zajmując dalsze pozycje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz