sobota, 15 marca 2014

Tirreno-Adriatico: Etap dla Sagana, Kwiatkowski w koszulce lidera!

Po zaciętej walce na ostatnich metrach zwycięstwo na 3. etapie Tirreno-Adriatico wywalczył Słowak Peter Sagan (Cannondale), tuż za którym na metę wpadł Michał Kwiatkowski (Omega Pharma-QuickStep). Mistrz Polski dzięki zajęciu wysokiego miejsca i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu "dwóch mórz".


Na dystansie 210 kilometrów rozegrał się trzeci z etapów wyścigu wiodącego "od morza do morza". Piątkowy odcinek wyznaczony został między miejscowościami Cascina i Arezzo, a na koniec zawodnicy trzykrotnie pokonywali 11-kilometrową rundę, która z całą pewnością nie sprzyjała sprinterskiej rozgrywce na ostatnich metrach.

Jak to zazwyczaj bywa, scenariusz dzisiejszego etapu podzielić było można na dwie części. W pierwszym akcie akcja rozwijała się raczej spokojnie, a w role bohaterów wcieliła się piątka uciekinierów - Cesare Benedetti (Team NetApp-Endura), Nicola Boem i Marco Canola (obaj Bardiani-CSF), Jay Robert Thomson (MTN – Qhubeka) oraz Bjorn Thurau (Team Europcar). Zgodnie współpracując uzyskali oni blisko 7 minut przewagi nad peletonem, w którym władzę sprawowali kolarze belgijskiej ekipy Omega Pharma-QuickStep. I to właśnie za ich sprawą z czasem różnica zaczęła topnieć, osiągając niespełna 2 i pół minuty podczas wjazdu na pierwsze z trzech okrążeń kończących rywalizację.

Pętla najłatwiejsza nie była, głównie za sprawą znajdującego się na jej końcu kilometrowego podjazdu o średnim nachyleniu 5%, które miejscami pond dwukrotnie zwiększało swoją wartość. Jak już nadmieniliśmy - etap nie dla sprinterów, ale zdecydowanie bardziej dla zawodników klasycznych. Nim jednak do finałowej rozgrywki doszło, swojej szansy poszukać jeszcze postanowił Thurau, który kontratakował z czołówki i zostawił za sobą dotychczasowych współtowarzyszy akcji. Starał się chłopak jak mógł, ale jego akcja została definitywnie zakończona na 6 kilometrów przed metą.

W peletonie zaczęły się przetasowania i kandydaci do etapowego zwycięstwa przesuwali się do przodu. Pośród nich nie zabrakło wicelidera klasyfikacji generalnej Michała Kwiatkowskiego (Omega Pharma-QuickStep), którego celem było przejęcie po 3. etapie niebieskiej koszulki od swojego teamowego kolegi Marka Cavendisha. Ton rywalizacji zaczął nadawać inny z kolarzy OPQS, mistrz świata w jeździe na czas Tony Martin, na kole którego siedział "Kwiato". Dwójka ani na chwilę nie oddała miejsc w pierwszym rzędzie i dopiero gdy na ostatnich metrach Niemiec zszedł ze zmiany, zaczęła się rozgrywka o laury. Mocniej na pedały nacisnął Philippe Gilbert (BMC Racing Team), ale zabrakło mu sił, by odeprzeć kontrę Petera Sagana (Cannondale). Wytrwale "cisnął" Kwiatkowski, wpadając na metę jako drugi, gdzie ustąpił miejsca jedynie Słowakowi w zielonym trykocie. Cel jednak został zrealizowany, i mistrz Polski objął prowadzenie w generalce Tirreno-Adriatico, zmieniając na tym miejscu "ManxMana".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz