Rui Costa wciąż poszukuje zwycięstwa w obecnym sezonie. Na 7. etapie Paris-Nicea musiał zadowolić się 2. miejscem, po raz piąty w sezonie. Takie samo miejsce zajął w klasyfikacji generalnej wyścigu. Tym samym poluje na zwycięstwo od mistrzostw świata we Florencji, gdzie zdobył złoty medal w wyścigu ze startu wspólnego.
Costa był wyraźnie zdenerwowany brakiem zwycięstwa. Po tym jak przekroczył linię mety 7. etapu Paris-Nicea opadł bezwładnie na kierownice i nie mógł uwierzyć, że kolejny raz się nie udało:
- Naprawdę myślałem, że mogę to wygrać, ale czegoś zabrakło, po raz kolejny. Gorycz porażki jest ogromna, ponieważ chłopaki wykonali wspaniałą pracę, a moja forma jest bardzo dobra. Każda porażka dostarcza mi smutki, a zarazem jeszcze bardziej mnie motywuje. Sprawia, że mam jeszcze większą ochotę wygrać jutro.
Pomimo tęczowej koszulki, w której Rui Costa jeździ od września ubiegłego roku, nie zapomniał o swoim ofensywnym stylu jazdy, który przyniósł mu wiele zwycięstw w przeszłości. Wydaję się, że Portugalczykowi brakuje trochę szczęścia, by odnieść swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Warto przypomnieć, że zawodnicy, którzy ostatnimi czasy dzierżyli tęczowy trykot mieli ogromne kłopoty ze zdobywaniem zwycięstw. Miejmy nadzieję, że Costa niedługo przełamie impas, i zobaczymy go na najwyższym stopniu podium.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz