niedziela, 2 marca 2014

Kuurne-Bruxelles-Kuurne łupem flamandzkiego króla Toma

Tom Boonen znów na szczycie! Tym razem jeden z najlepszych brukowców w historii zwyciężył w wyścigu Kuurne-Bruxelles-Kuurne. Warto dodać, że ogromny udział w jego zwycięstwie miała cała drużyna Omegi, która w niezwykły sposób kontrolowała wyścig. 

Podobnie jak w pozostałych wyścigach na świecie, również we Flandrii uformowała się ucieczka dnia, która składała się z takich nazwisk jak Vladimir Isaychev (Katusha), Silvan Dillier (BMC), Gert Joeaar (Cofidis, Solutions Credits) czy Michael Vingerling (Team 3M). Akcja ta zakończyła się stosunkowo szybko, a 64 kilometry do mety utworzył się nowy odjazd, który okazał się być decydującym. W jego skład wchodzili Tom Boonen, Stijn Vandenbergh, Matteo Trentin, Guillaume Van Keirsbulck, Nikolas Maes (Omega Pharma-QuickStep), Sep Vanmarcke, Moreno Hofland, Maarten Wynants (Belkin), Johan Vansummeren (Garmin-Sharp), Yves Lampaert (Topsport Vlaanderen-Baloise).

Mimo, że to Omega była w najlepszej sytuacji, to zawodnicy Belkinu próbowali ataków w końcówce. Ostatecznie na nic się to zdało, a finisz z czołówki wygrał Boonen przed Hofflandem i Vanmarcke. Tym samym król Tom pokazuje, że w tym roku ma chęć powalczyć w klasykach północy.


Wyniki (top 10):
1. Tom Boonen
2. Moreno Hofland
3. Sep Vanmarcke
4. Yves Lampaert
5. Stijn Vandenbergh
6. Maartin Wynants
7. Guillaume Van Keirsbulck
8. Nikolas Maes
9. Matteo Trentin
10: Johan Van Summeren

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz