Brytyjski supersprinter Mark Cavendish, po powrocie organizatorów do starszej strasy wyścigu Mediolan - San Remo, postanowił po raz kolejny spróbować w nim swoich sił. Ma on być opcją sprinterską dla swojej drużyny Omega-Pharma.
Mark pojedzie jako nasz sprinter, ale o taktyce zdecydujemy na dzień przed wyścigiem, a nie dwa tygodnie wcześniej. Tom Boonen jest w znakomitej dyspozycji, ale cieszy nas to na równi z formą Marka. Mamy nadzieję, że poradzi sobie w Tirreno - Adriatico. Na Primaverę na pewno nie zabierzemy go jako pomocnika dla innych zawodników - powiedział Patrick Lefevere.
Trasa "wiosennych mistrzostw świata" znów sprzyja Manxmanowi, od kiedy jasne się stało, że przejazd przez Pompeianę nie jest możliwy. Dzięki temu, wytrzymując Cipressę i Poggio, Cavendish może powtórzyć swój sukces z 2009 roku, co z pewnością będzie jego celem. Warto także dodać, że wcześniej, mistrz świata z 2011 roku wystartuje również w Strade Bianche oraz Tirreno-Adriatico.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz