Nairo Quintana wrócił do rodzinnej Kolumbii, aby tam w spokoju przygotowywać się do swojego głównego celu na ten sezon, czyli startu w Giro d'Italia. Kolarz ekipy Movistar nie kryje, że zamierza być jedną z kluczowych postaci tego wyścigu, a może nawet i najważniejszą.
Oczywiście, że myślę o zwycięstwie! - mówi Quintana. Muszę być jednak ostrożny, moi przeciwnicy również przyjeżdżają do Włoch znakomicie przygotowani i z takim samymi ambicjami. Od teraz zamierzam mocno potrenować w domu, wspinać się na nieco wyższe szczyty. Jestem już blisko swojej optymalnej dyspozycji i muszę ją tylko pokazać podczas Giro.
Lider Movistaru zdaje sobie sprawę, że nie będzie mu łatwo bo do faworytów tegorocznego Giro d'Italia zalicza się jeszcze kilku innych kolarzy, którzy już w tym roku okazywali się lepsi od niego, jak na przykład Joaquim Rodriguez (Katusha), zwycięzca Volta a Catalunya. Kolumbijczyk podchodzi do tego jednak bardzo spokojnie i twierdzi, że są na porównywalnym poziomie i nie czuje się od nikogo słabszy.
Quintana nie będzie bronił za to tytuł w wyścigu Dookoła Kraju Basków, chociaż ma w planie jeszcze starty w Europie przed Giro. Nie do końca wiadomo jednak, gdzie dokładnie wystartuje. Wszystko będzie zależało od tego, jak będę się czuł, ale pojadę albo Vuelta al Asturias albo też Tour de Romandie tuż przed Giro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz