środa, 2 kwietnia 2014

Pech nie opuszcza Renshawa

Mark Renshaw przez kilka dni odpoczywał od roweru, ponieważ podobnie jak jego kolega z grupy Omega Pharma-QuickStep Mark Cavendish zmagał się z biegunką, jednak szybciej odzyskał zdrowie i mógł wrócić do ścigania. Niestety powrót na szosę podczas wyścigu Three Days of De Panne nie wypadł szczególnie szczęśliwie dla tego zawodnika.


Już przed startem Renshaw nie był szczególnym optymistą: W zasadzie spędziłem na rowerze dopiero dwa dni, bo zapadłem na tę samą chorobę co Mark Cavendish. Spędziłem kilka dni w łóżku i nie wiem czy jestem przygotowany w 100%. Nie spodziewam się tutaj niczego i nie zakładam sobie żadnych celów. Zobaczymy jak to będzie.

Niestety powrót do peletonu wypadł nieco pechowo. Renshaw brał udział w kraksie i musiał zmieniać buty, ponieważ wypadł mu zacisk. Zdołał potem dojechać do mety w głównej grupie ze stratą 19 sekund do zwycięzcy, ale raczej nie tego oczekiwał. Pod nieobecność Cavendisha to on jest głównym sprinterem zespołu Omega, ale okoliczności raczej mu nie sprzyjają i swoje ambicje będzie musiał na jakiś czas odłożyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz