Kilkanaście dni wystarczyło Phillipowi Deignanowi aby powrócić do zdrowia po złamaniu obojczyka. Dzisiaj wznowił on treningi. Nie powinno to przeszkodzić w jego przygotowaniach do Giro d'Italia.
Miałem krótką przerwę, ale udało mi się potrenować w domu, a dzisiaj miała miejsce moja pierwsza jazda na szosie - powiedział Irlandczyk w rozmowie z cyclingnews.com.
Wszystko będzie zależeć od najbliższych tygodni. Straciłem tylko 10 dni, więc nie sądzę, aby moja forma znacznie spadła. Mogę wrócić do odpowiedniej dyspozycji bardzo szybko i mam nadzieję, że Giro jest nadal realne. W przyszłym tygodniu okaże się jak daleko jesteśmy z programem wyścigowym. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zwycięzca etapu Vuelty z 2009 roku będzie we Włoszech wspomagał kolegę z zespołu SKY, Ritchiego Porte.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz